Feng Shui w salonie – jak urządzić salon zgodnie z filozofią?

O tym, czym jest Feng Shui pisałam (po krótce) już w poście o tym jak urządzić sypialnie zgodnie z tą filozofią, dla odświeżenia informacji zachęcam Was do wrócenia do posta, więc przyszła kryska na matyska (?) i zajmiemy się salonem.

Salon to miejsce w którym spędzamy najwięcej czasu i to nie tylko my, bo nasze dzieci, znajomi jak przychodzą, rodzina. Nie obijajmy się więc i przyłóżmy trochę uwagi do tego, jak jest urządzony. Jeśli zastanawiacie się dlaczego codzienne po powrocie do domu boli Was głowa, winą może jest źle przepływająca w pomieszczeniu energia. Jak poustawiać meble, żeby przepływała sprawnie i bez zakłóceń?

1. Tylko jedno wejście

Jeśli zastanawiacie się, który pokój w mieszkaniu wybrać na salon (a jesteście szczęściarzami i macie więcej niż jeden pokój:)), salon nie powinien być pomieszczeniem przechodnim, a jeśli już musi nim być drzwi do kolejnych pomieszczeń nie powinny być naprzeciwko siebie. Energia będzie wpadać do pokoju i natychmiast z niego wyleci.

2. Jasno i przestrzennie

Energia qi musi krążyć nie tylko po mieszkaniu, ale wpadać też z zewnątrz. Feng Shui podkreśla jak ważny w pomieszczeniu jest dostęp do naturalnego światła i powietrza. W idealnym świecie, salon będzie miał okna z przynajmniej dwóch stron. Ale świat nie jest idealny, wobec tego większość z nas mieszka w blokach i ma szczęście jeśli deweloper wbudował w ścianę jedno duże okno – w takiej sytuacji zadbaj o to, żeby z okna do mieszkania wpadało dużo światła (zasłony bez firan). Jeśli przez okno nie wpada do pomieszczenia dużo światła, spróbuj optycznie rozjaśnić mieszkanie, żeby pokój wydawał się jasny, czysty i nasłoneczniony.      

Umieść lustra w pokoju tak, aby odbijały świało tam, gdzie naturalnie nie pada.

Często wietrz pokój, pozwól powietrzu swobodnie przepływać. Mały przeciąg od czasu do czasu nie zaszkodzi.

3. Zadbaj o odpowiedni korytarz komunikacyjny dla siebie i energii

Przede wszystkim – swobodna komunikacja w pokoju jest kluczowa nie tylko do przejścia z kąta w kąt, ale również do przepływu energii qi. Jeśli fotel zachodzi na korytarz i potykasz się o niego wchodząc do salonu – to wiedz że… coś jest nietak. Zaufajcie mi, przechodziłam przez dokładnie tę sytuację – postawiłam fotel na wejściu do salonu. Nie mogłam tam siedzieć -wszystko nagle było nietak. Wystarczyło przesunąć fotel w mniej inwazyjne miejsce i salon stał się nagle przyjazny, przyjemny, czysty.

Jeśli od wejścia do salonu możesz swobodnie przejść do balkonu, bez przeprawy przez tor przeszkód – jesteś w domu. Swobodny korytarz komunikacyjny jest konieczny wg filozofii.

Ale spokojnie nie chodzi o to, żeby ustawiać wszystkie meble pod ścianą i zostawić pustą dziurę na środku. Nie zawalajmy pokoju meblami tak, żeby trzeba było przez nie przeskakiwać żeby dostać się do drzwi balkonowych.

4. Umieść kanapę pod ścianą

Według filozofii Feng Shui, odpoczywając powinniśmy czuć się w pełni bezpiecznie i komfortowo, dlatego sofa powinna być umieszczona pod ścianą. Wypoczywając domownicy nie będą czuli, że ktoś zakrada się od tyłu – co więcej leżąc na sofie powinniśmy widzieć drzwi lub wejście do salonu – da to nam psychiczny komfort pełnej kontroli nad sytuacją i będzie wspierać maksimum relaksacji.

Idąc tym tropem, sofa nie powinna stać pod oknem ani pod drzwiami balkonowymi. Solidna ściana. Kropka. Jest to analogiczne do tego, co pisałam o Feng Shui w sypialni. Nasza podświadomość chce mieć  ten komfort, że nikt nie zaskoczy nas i nie przestraszy.

To samo tyczy się ulubionego fotela – jeśli lubicie w nim siedzieć, upewnijcie się, że nie jest ustawiony tyłem do wejścia do pokoju.

5. Jeśli masz ładny widok – odbij go w lustrze

Lustra powieszone w mieszkaniu odbijają i wzmacniają energię tego, co odbijają. Jeśli za oknem masz czteropasmówkę nie wieszaj naprzeciwko lustra. W domu zagości więcej tej chaotycznej energii ulicy. Jeśli za oknem natomiast masz piękny las, łąkę, jezioro czy zadbany ogród – odbij go lustrem, zaproś do wnętrza. Harmonia natury jest czymś bardzo potrzebnym naszemu dobremu samopoczuciu, przywitaj ją w mieszkaniu odbijając w lustrze.

6. Pozbądź się tak zwanych pierdół

Nie tylko Feng Shui, ale i tradycyjna psychologia potwierdziły, że lepiej odpoczywamy w miejscach czystych i takich w których nie stoi na wierzchu milion bibelotów. Po pierwsze zbierają kurz, przez co w pokoju ciężej się oddycha, po drugie zaburzają wizualnie spokój przestrzeni.

Zainwestuj w meble z drzwiczkami za którymi schowasz niepotrzebne rzeczy a już najlepiej to się ich pozbądź. Minimalizm daje radość. Mniej rzeczy w domu daje psychiczne poczucie wolności. Im więcej mamy gratów tym bardziej przyczepieni jesteśmy do konkretnego miejsca. I to nie dobrymi rzeczami – jak miłość do domowników – jesteśmy przyczepieni pudłem ze starymi rachunkami – not good.

No i jak tam? Płynie u Was Qi czy nie?