Prezenty na parapetówkę – 8 sprawdzonych pomysłów

Ten post powstał z Waszą nieocenioną pomocą – jak wiele postów na tym blogu zresztą.

Bo temat nie jest prosty słuchajcie. Co tu kupić komuś na parapetówkę, żeby nie narobić kłopotu. Problem mamy z głowy jeśli z gospodarzami jesteśmy zaprzyjaźnieni i możemy ich spytać – ot tak – co im potrzeba. Jeśli to tylko nasi znajomi, jest duża szansa, że powiedzą „daj spokój, nic nie kupuj”, albo że w ogole ich nie zapytamy.

Bardzo modne jest teraz bycie minimalistą (i dobrze), więc jeśli nasi gospodarze żyją zgodnie z tą piękną filozofią to już w ogóle mamy problem. Każdy przedmiot w ich domu ma swoją funkcję, a każdy surplus czegokolwiek jest przedmiotem debaty i osądu.

Co więc kupić na parapetówkę nie znając dobrze gospodarzy? Oto moje (i Wasze) rady.

Pamiętajcie, że duża część tych wskazówek wzięła się z mojego doświadczenia, Wasze może być zupełnie inne. Pozwolę sobie też zacząć od tego, czego moim zdaniem na parapetówkę przynosić się nie powinno. Jeśli z czymś się zgadzacie albo nie, macie swoje, lepsze pomysły – śmiało piszcie w komentarzach.

Osobiście, na przykład, nie jestem fanem rozdawania szkła i porcelany (kieliszki, szklanki, kubki, filiżanki) – o ile oczywiście gospodarze nie zażyczą sobie czegoś konkretnego. Wyjątkiem od reguły są dla mnie pojedyncze kubki czy filiżanki. Jak kubek się nie spodoba – mniejsza z tym, gorzej jak mamy zestaw 8 szklanek nie w naszym stylu albo kieliszków do brandy ( a nie pijemy brandy). Zabierają miejsce w szafkach i będą się kurzyć.

1. Las w słoiku

Dobry pomysł z kilku względów. Po pierwsze to roślina – na roślinę zawsze gdzieś miejsce się znajdzie, po drugie rośliny wnoszą do domu dobrą energię, po trzecie – lasem w słoiku nie trzeba się zajmować. Stworzy własny mikroklimat i będzie sobie pięknie żył bez naszej interwencji.

Las w słoiku kupicie w różnych sklepach internetowych (np. natureconcept, lesnysloik) , często też spotkacie je na różnego rodzaju targach designu.

W internecie znajdziecie też całe mnóstwo wpisów na blogach, jak samodzielnie taki las w słoiku wykonać – ponoć to mega proste i względnie niedrogie, ale nie mogę się wypowiedzieć, bo nigdy lasu sama nie robiłam.

 

 

 

 

2. Zioła w ładnym zielniku

Kolejne z serii rośliny – rośliny są nieinwazyjne, nie są meblem z którym niewiadomo co zrobić, ani przedmiotem który może się komuś masakrycznie niespodobać.

Zioła więc – to kolejny świetny pomysł na prezent na parapetówkę. Zioła kupicie choćby w Biedronce, do tego dokupcie jakąś fajną podłużną donicę/kwietnic i wspaniały zielnik gotowy. Proste? Mega proste.

Again, można zrobić samodzielnie, sadząc zioła w np. słoiku.

 

 

 

3. Mapa z okolicą nowego mieszkania

Pomysł podsunięty przez jedną z moich czytelniczek – Twórczynię tych dzieł. Plakaty od Goorska to przepiękna grafika z miejscem drogim sercu Waszym gospodarzom. Świetne też na zaręczyny czy np. ślub.

 

 

5. Świece

Kolejna rzecz z kategorii – jak się nie spodoba, to się wypali – i po problemie. Świece są rewelacyjnym prezentem, ponieważ albo będą zachwycać wyeksponowane na komódce, albo gospodarz ją wypali, powącha, a jak się skończy to wyrzuci.

Można pokusić się od razu o jakąś kompozycję artystyczną ze świec. Budżet nie gra roli – w IKEI znajdziemy mega ładne kompozycje za niewielkie pieniądze. Jak chcemy wydać więcej klasycznie już możemy kupić Yankee Candle, albo WoodWick – świece które brzmią jak skwierczący kominek (chociaż mojego męża ten dźwięc niesamowicie irytuje).

 

6. Zestaw jedzenia do ugotowania konkretnej potrawy

Najlepiej suchy i najlepiej włoski. Kiedyś dostałam taki prezent i byłam zachwycona – cztery rodzaje ciekawego makaronu i autentyczny włoski sos pomidorowy. Do tego ściereczka kuchenna we włoskim stylu. Ładnie zapakowane ze wstążką – prezent jak ta lala.

Nawet jeśli ktoś nie gotuje, albo nie lubi gotować – każdy umie ugotować makaron 🙂

7. Fartuch kuchenny

Widzicie już pattern w moich propozycjach? Nie kupujemy mebli, elementów ‚do postawienia’, szkła i innych rzeczy zajmujących dużo miejsca jeśli się nie spodobają. Fartuch to fajny motyw – do tego jeśli gospodarz to jajcarz można kupić jakiś śmieszny egzemplarz. Albo się przyda, albo nie – złożony w szufladzie z ręczniczkami kuchennymi nie będzie zabierał dużo miejsca

8. Wino i akcesoria do wina

Szczerze – rewelacja. Każdy lubi wino, a jak nie lubi – to jak będzie mieć zły dzień i tak wypije. Albo znajomi wypiją na parapetówce.

Jeśli Wasz gospodarz jest fanem wina i ciągle o nim gada, może warto kupić mi akcesoria takie jak np. dekanter – coś co fajnie mieć jako ekspert, nie przydaje się często, a jest za drogie żeby tak po prostu sobie kupić. Ogromną selekcję dekanterów znajdziecie TUTAJ.

 

No i w bonusue misiaczki oczywiście, że moje uchwyty są świetnym prezentem na parapetówkę. 

Spójrzcie tylko na te cudeńka 🙂 

Każdy przecież ma jakąś szafkę, prawda? Prawda.

Model Violetta i Anita

 

 

 

O mnie

OPA! Interiors to blog dla wszystkich kochających piękne wnętrza. 

To właśnie z miłości do nich powstała moja kolekcja uchwytów meblowych już dostępna W SKLEPIE

Całuski!

Olga

odkryj świat uchwytów i gałek meblowych opa!

Instagram

Archiwum

Top 6 z nowego katalogu IKEA – moje typy

Przyszedł ten czas w roku.. magiczny czas. Czas nowego katalogu IKEA. Kocham IKEA słuchajcie. Co to jest za sklep. Jeśli się urządzaliście niedawno to na pewno się ze mną zgodzicie, że NIE MA drugiej takiej firmy meblarskiej, która zarówno instrukcje jak i technologie składania mebli opanowała po prostu do levelu majstersztyk. Co przyjadą meble z

Czytaj więcej »

Jak założyć i prowadzić sklep internetowy z domu [podcast]

No i udało się! Po dwóch postach udało mi się również nagrać dla Was odcinek do posłuchania. Przypomnę dla zagubionych – w serii: biznes e-commerce z domu, powstały dwa wpisy na blogu Jak zacząć Sprzedaż i marketing W odcinku podcastu poruszam wszystkie te kwestie i, oprócz mojej historii, poruszam tematy: Od czego zacząć planowanie założenia

Czytaj więcej »

Biznes e-commerce z domu: marketing i sprzedaż

Kiedy już odpowiednio przygotujemy się do założenia sklepu internetowego –  to znaczy: zbadamy potrzeby rynku i znajdziemy produkt który spełni jego oczekiwania, znajdziemy dla siebie odpowiednią platformę do sprzedaży przez Internet (stronę i sklep internetowy), zbudujemy społeczność (bądź przygotujemy się do zbudowania społeczności) która będzie naszą pierwszą grupą odbiorców – przyjdzie czas na marketing, sprzedaż,

Czytaj więcej »